Wymiana bagażu

Co bagaż może mówić?

Kiedy opuszczamy „zagrzane miejsce” i wybieramy się w jakąkolwiek podróż – czy to krótką wycieczkę, na wakacyjny urlop, dłuższą ekspedycję czy też chcemy albo musimy uciec – zabieramy ze sobą bagaż. Czasem pakujemy się z dużym wyprzedzeniem, zgodnie z pieczołowicie sporządzonym planem. Innym razem nonszalancko wrzucamy do torby kilka przedmiotów i po prostu ruszamy. Bywa, że zmuszeni przez okoliczności, łapiemy w pośpiechu kilka rzeczy i pędzimy przed siebie.

Za każdym razem zawartość pakunku może wiele o nas powiedzieć – czy cenimy sobie komfort i wygodę, czy jesteśmy spontaniczni, sentymentalni, a może wyłącznie pragmatyczni, czy posiadamy zdolność przewidywania rozmaitych sytuacji czy też zdajemy się na przygodę, łut szczęścia i dobrych ludzi. Zarówno zawartość, jak też i sposób pakowania mogą być naszą wizytówką – czy wrzuciliśmy do plecaka lub torby przedmioty w chaotyczny sposób, a może skrupulatnie poskładaliśmy je, pakując w mniejsze woreczki, saszetki i torebeczki…

Wiele też zależy od tego, w jakim kierunku, jakich okolicznościach, jakim celu, na jak długo i z kim wybieramy się w podróż. Czy jesteśmy typem „wilka stepowego” pragnącego izolacji i samotności czy też istotą towarzyską szukającą rozrywek i nowych przyjaciół? Czy to nasza pierwsza wyprawa czy może od dłuższego czasu jesteśmy w drodze? Bagaż ma zatem głos, którym przemówi w podróży…

bagaż, fotografia, zdjęcia, zenit, stara walizka

Przygotowanie bagażu do drogi

Nasz blog uchyli Wam nieco wieko naszego bagażu, który od pewnego czasu przygotowujemy do dłuższej wędrówki, by zejść z utartego szlaku i odkryć „cudne manowce”. Przedstawimy w nim to, co zamierzamy zabrać ze sobą, a z czego być może zrezygnujemy. Ujawnimy, co stanowi balast, którego chcemy się pozbyć, a co jest cenną zawartością, jaką zamierzamy w drodze wykorzystać i jeszcze bardziej wzbogacić. Przez kilka najbliższych miesięcy, podczas których będziemy przygotowywać się do zmiany, planujemy uporządkować nie tylko konieczne sprawy i pozamykać pewne rozdziały, ale też sprawdzić, co możemy wymienić, przewietrzyć, odświeżyć, z czego zrezygnować, a czego absolutnie nie możemy zostawić.

Chcemy wspólnie z Wami pakować ten bagaż, wymieniać się jego zawartością, skrzętnie wypełniać ekwipunek tym, co ważne – choć może nie zawsze lekkie i proste. Pragniemy razem z Wami odczytywać znaki, znajdywać drogowskazy i słuchać sugestii tras do przebycia. Szukać będziemy nie tylko na mapie konkretnych miejsc, ale też w Waszych wspomnieniach, poradach, doświadczeniach. Podzielimy się tym, co dotychczas wypełniło nasz życiowy bagaż i zastanowimy się, co warto zostawić za sobą i z czym ruszyć dalej.

Monologi bagażu

Blog „Bagaż do wymiany” prowadzić będziemy w duecie i z czasem poznacie nasze solowe głosy. Jeden – ze skłonnością do literacko-filozoficznych dygresji zabarwionych autoironiczną nutą, drugi – rzeczowy i nastawiony na pożyteczne dzielenie się konkretami. Pierwszy – zafascynowany miejską kulturą, gombrowiczowską groteską, beatlesowym brzmieniem, awangardowym malarstwem oraz stylem filmów Woody’ego Allena. Monologi drugiego głosu zrodzone będą z miłości do nieokiełznanej natury, hołdu dla szalonej gitary Hendriksa, zauroczenia życiem na obrzeżach, podziwu dla surrealistycznych wizji Dalego i żartów w stylu Monty Pythona.

Monologi bagażu wzbogacane będą oczywiście fotograficznymi komentarzami – zarówno świeżymi, jak też i archiwalnymi. Te starsze oddawać będą bardziej ducha czasu i dowodzić, że „bagaż do wymiany” nie powstał z niczego. Walory estetyczne w tym jedynym przypadku zepchnięte zostaną na drugi plan, co jest po prostu koniecznością, gdyż – jak głosił grecki filozof – „nie da się wejść dwa razy do tej samej rzeki” i dlatego fotograficzna rejestracja przeszłości pozostanie bez większego retuszu. Odtwarzając przeszłość wolimy postawić na autentyczność niż na upiększoną wersję tego, co w naszym bagażu już znalazło swoje miejsce.

gitara, pociąg, podróż

 

Z otwartym bagażem w świat

Wspólnie z Wami spakowany bagaż chcemy traktować jako ciągle otwartą torbę, której zawartość będziemy prezentować już w drodze – nieustannie wymieniając jej elementy. Droga na pewno będzie również weryfikowała wartość naszego pakunku. Czas będzie sprawdzał, na ile trwałe były spakowane marzenia. A Wy będziecie mogli cały czas śledzić trasę i przygody bagażu do wymiany… I zamierzamy razem z Wami – jak to słychać w starym kawałku („On The Road Again”) śpiewanym przez Willie Nelsona:

“Goin’ places that I’ve never been

Seein’ things that I may never see again”.

Jeśli uważasz, że ten tekst może zainteresować Twoich znajomych - dmuchnij nam w żagle i udostępnij go dalej.

2 komentarze

  1. Bardzo lubię porównanie życia do podróży, drogi i często tej metafory używam gdy coś opowiadam, lub chcę wyjaśnić. Bo podróżować lubi każdy – albo inaczej: być na innym miejscu. Co do bagażu; dziś w większości podróży pozbywamy się bagażu (na lotnisku) by nam było lżej…..

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *